Public realtions…, czyli news szyty z niczego

Czytam sobie Alltopa ustawionego tak, żeby wyłapywał ze świata motocyklowe newsy i… patrzę, patrzę i myślę o co kaman? Otóż w rubryce „Top Internet Stories” tego tygodnia wisi info (na drugim miejscu popularności) z oficjalnego bloga producenta kasków Schubert pisanego przez Sarah Schilke o tym czy (tylko się nie przewróćcie) kobiety rzeczywiście potrzebują damskich kasków? I z tekstu wynika jakaż myśl przenikliwa, że mianowicie potrzebują. A to ci niespodzianka! Że przecież mają odwieczny problem, bo nie mogą dobrać odpowiedniego kasku do anatomii kobiecej twarzy. Różnej od anatomii mężczyzny, co jest oczywiste, bo jak wyszło Schubertowi z „eksperymentu myślowego” kobiety mają zazwyczaj twarz bardziej smukłą od facetów, a nawet inaczej są wytrzymałe ich mięśnie szyi. Dotąd więc skazane były na zakup kasków dziecięcych, ale to nie rozwiązuje problemu, bo anatomia nie ta i komfort nie ten i w ogóle kanał i trzy metry mułu. Przecieram oczy ze zdumienia tym niewiarygodnie odkrywczym newsem i nawet nie mogę się nadziwić, jak wspaniale autorka łapie „dystans do problemu” pisząc „what might seem like a clever marketing tactic to some is actually providing a premium level of comfort and enhanced safety for women riders and passengers”. W wolnym tłumaczeniu: „no, że niby Schubert puścił wprawdzie marketingowego bąka, ale to przecież ważny problem”.
Na wszelki wypadek osobom niezorientowanym w motocyklizmie, a zaciekawionym PR-em tłumaczę co następuje: otóż niestety nie jesteśmy świadkami wiekopomnej chwili, w której firma Schubert (nota bene produkująca jedne z najlepszych, najcichszych, najbezpieczniejszych i jednocześnie najdroższych i najbardziej pożądanych wśród wielu motocyklistów kasków) wymyśliła kaski damskie. Niestety. Kaski damskie istnieją od ho, ho, a może i dłużej. W naszym sklepie, w szczytowym momencie, mieliśmy z 20 modeli damskich kasków motocyklowych: pełne, otwarte, jety i jeszcze parę innych. Ale wracając do tematu…
Postanowiłem trochę podrążyć. I szybciej niż myślałem udało mi się namierzyć rzeczywistego autora, a raczej autorkę tego sympatycznego tekstu udowadniającego oczywistą oczywistość. Jest nią kolejna pani. Motocyklistka, a jakże. Nazywa się Liz Janzen i od lat prowadzi z powodzeniem motocyklowego bloga. Przebieg zaś tej prześmiesznej PR-owej zagrywy jest następujący: pani Liz napisała tekst, że wygodnie jej w kasku Schuberta C3 Pro Women. Przejechała w nim 26 tys. mil, więc ma pełne prawo do wydania takiego sądu i nic w tym złego. Po czym pani Sarah powołując się na opinię blogerki wygenerowała własny tekst z PR-owym pytaniem: czy naprawdę kobiety potrzebują specjalnych kasków? Sama se też napisała (co już cytowałem w oryginale): „Mimo, iż niektórym może się to wydawać sprytnym posunięciem marketingowej taktyki, w rzeczywistości odpowiada za zapewnienie najwyższej jakości komfortu oraz wpływa na poprawę bezpieczeństwa dla motocyklistek zarówno w roli kierowcy motocykla, jak i pasażera.” Piękne, okrągłe zdanie, którego nie powstydziliby się adepci PR kilku dużych agencji… A znam ich naprawdę kilka.
Czy kobiety potrzebują specjalnie zaprojektowanych kasków? Oczywiście tak. Czy należy uświadamiać w tym względzie motocyklistki, motocyklistów, sprzedawców, właścicieli sklepów, hurtowników, dystrybutorów? Oczywiście, że należy. Czy przy okazji generowanie takich newsów z niczego stanowi niezły ubaw? Jak dla mnie, na maksa 🙂

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.