Tarus – motocykl – terenówka za 3 tys!

Rosja to dziwny kraj. Jak widać po ostatnich wydarzeniach, na pytanie „z kim graniczy Rosja?”,  jest tylko jedna odpowiedź: z kim chce! A rosyjska myśl techniczna jest jeszcze dziwniejsza. Teraz skonstruowali coś, co nawet nie ma jeszcze swojej nazwy. Ani to cross, ani to enduro. Nazwa raczej powinna czerpać z tradycji wojskowych oznaczeń broni. Ano spróbujmy: „lekki terenowy motocykl składany”. No cóż. Nie wyszło najlepiej,. ale w przeciwieństwie do nazwy to, co wykombinowali, jest naprawdę niesamowite.

tarus
1. Tarus jest ultra lekki – waży zalediwe 50 kg, co powoduje, że jak nam wpadnie do kałuży, to możemy go z tej kałuży wyciągnąć własnymi rękami.

2. Ma napęd na obydwa koła, co daje mu spore możliwości terenowe. Całkiem zgrabnie radzi sobie zarówno w dużym błocie, jak i pokonując… schody.

3. Osiąga maksymalną prędkość 60 k/h co, jak na jazdę terenowo – błotną, jest całkiem dobrym wynikiem. Nie chodzi przecież o prędkość, tylko o to, kto się umie lepiej i dokładniej pobrudzić.

4. Jak go wrzucić do jeziorka, to pływa. To bardzo ważna cecha, bo jak widać na poniższym filmie, dzięki temu można go umyć. No właściwie sam się myje, tylko trzeba  odpowiednio dodać gazu.

5. Jest oszczędny, bo pali zaledwie 1,2 L na 100 km. Czyli czysta przyjemność, bo na tym małym czymś trasę Katowice – Gdańsk zrobilibyśmy zaledwie na 6 litrach.

6. Jest składany i mieści się w dwóch torbach, które – jak również widać na filmie – można włożyć do Tico lub auta ticopodobnego.

7. Jest tani – jak zapowiadają producenci, ma kosztować ok. 1000$ czyli jakieś 3000 zł.

8. Ma też wersję „zrób to sam” – na stronie www.mtv-t.ru można kupić plany konstrukcyjne za 1300 rubli (ok 112 zł).

PS. Kiedy pisałem ten tekst – w marcu 2014 roku – powyższa strona działała. Niestety obecnie już nie. 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Tarus – motocykl – terenówka za 3 tys!

  1. miszcz-w.wilgusiak pisze:

    …ale jaja!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.