Oparcie kierowcy, czyli ból w plerach

Pamiętam, jak ładnych kilka lat temu (zdaje się, że siedem) na pewnym motocyklowym zlocie podpatrzyłem na jednym z motocykli oparcie dla kierowcy. A cóż to takiego i po co? Zagadnięty właściciel wytłumaczył mi cierpliwie, że zamontował sobie oparcie pod plecy, żeby w dłuższych trasach nie zwariować z powodu bólu pleców. No, rzeczywiście – plery nawalają tak, że szkoda gadać. Bierze się to z dwóch powodów: po pierwsze cruisery są tak skonstruowane, że w przeciwieństwie do chopperów pozycja kierowcy jest pionowa, a więc cały ciężar ciała podtrzymywany jest przez kręgosłup, co oczywiście obciąża jego dolne partie. Drugi powód jest banalnie prosty: otóż nie potrafimy siedzieć. A siedzimy non stop: przed kompem, przed telewizorem, w pracy, w samochodzie, w kinie, na meczu, na grillu. Gdziekolwiek by człowiek nie polazł, to zawsze se siądzie. Większość życia spędzamy siedząc, a zatem większość życia spędzamy w nienaturalnej dla nas pozycji, obciążając dolne partie pleców (któremu to zjawisku i jego konsekwencjom poświęciłem zresztą sporo miejsca w „Schudnij z Kaizen”). I nie dość, że to robimy, to jeszcze zazwyczaj siedzimy jak ostatnie łachudry – wykrzywieni, rozłożeni czy też na pół leżąco. Tymczasem nasz kręgosłup cierpi. I tego powodu mamy właśnie na świecie do czynienia z kolejną chorobą cywilizacyjną – otóż większość osób po czterdziestce uskarża się na permanentny ból dolnej części kręgosłupa. Ktoś nawet ostatnio robił jakieś badania, z których wyszło, że właśnie to schorzenie jest główną przyczyną wcześniejszych emerytur w wielu krajach. Ale wracajmy do motocykli – niestety ten brak nieumiejętności prawidłowego siedzenia często przenosimy na motocykl. Siedzimy na nim dokładnie tak samo, jak przed komputerem – po jakimś czasie muszą boleć plecy. Kilka lat temu oczywiście nie byłem taki mądry i nie patrzyłem na to w ten sposób. Jednak chcąc wypróbować czy podparcie dla kierowcy rzeczywiście może przynieść ulgę, spróbowałem sobie takie sprawić. I podziałało. To małe oparcie ustawione tak, by dokładnie podpierało plecy w miejscu ich największego obciążenia, naprawdę może sprawić cuda. Wiedzą to też producenci wypasionych siodeł (np. Mustang), którzy w kilku modelach oferują właśnie takie rozwiązanie. Widziałem nawet takie oparcia, które można opuścić w dół, chowając je w tylnej części siodła i zamykając na kluczyk.

Tym, którzy mają spore problemy z bólem dolnej partii pleców w trakcie dłuższej jazdy na motocyklu polecam… lekcje jogi. I naprawdę nie robię sobie teraz jaj. Już kilka zajęć z dobrym instruktorem wystarczy, by dowiedzieć się w jakiej pozycji siedząc możemy odciążyć kręgosłup. Co zrobić, by po dłuższej jeździe na motocyklu dać na kilka minut odpocząć krzyżom. Naprawdę wystarczy kilka minut zmiany pozycji kręgosłupa na motocyklu, by pozwolić mu solidnie odpocząć. Długa jazda nie jest już taka męcząca pod tym względem. A wiem co mówię, bo tę jogową sztuczkę przećwiczyłem dwa tygodnie temu robiąc na motorku 2,5 tys km. Naprawdę polecam.
Co zaś do oparcia dla kierowcy – coś w tym musi być, skoro wskrzeszany (po raz już kolejny) kultowy Indian zaprojektował je jako opcję wyposażenia modelu Chieftain zapowiadanego na 2014 r. Niecierpliwym podpowiadam, że oparcie pojawia się 5’38” filmu. Chociaż z drugiej strony warto zobaczyć cały film – w końcu to przepiękny motocykl!

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „Oparcie kierowcy, czyli ból w plerach

  1. Pingback: Homepage

  2. jersey pisze:

    Jeżeli kupujemy już oparcie na plecy dla kierowcy motocykla to…zaraz potem:podgrzewane manetki, podgrzewane siedzenie, rozglądamy się za przykręcanym dachem itd.
    Jest to znak, ZNAK OD BOGA, pora zrezygnować i przesiąść się do wygodniutkiego mercedesa a motocykl pokazywać kolegom w garażu podczas grilla w ogródku, w niedzielę.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.