Motorcycle gender made by Taiwan

Dżender tu, dżender tam, co chwila wyskakuje, jak królik z kapelusza. Budzi skrajne emocje i spory: dzieło to szatana, czy też największy wyrzut sumienia współczesnej cywilizacji, w której kobiety nie partycypują w równym stopniu np. w rynku pracy, co mężczyźni. I to zarówno pod względem wielkości zatrudnienia, zawodowych pozycji, jak i wysokości płac. I w sumie, w hałasie pierdzielenia po obu stronach barykady o prawie do wsadzania siusiaka w dowolną dziurę, umyka rzecz najważniejsza, a mianowicie to, co powinniśmy zrobić, by tę nierówną i wielce krzywdzącą dla kobiet sytuację na rynku pracy zmienić. Przypadkowo trafiłem na przykład, jak w ciągu zaledwie kilku dekad zaktywowano kobiety na rynku pracy i stało się to… przy pomocy motocykli.

taiwanOczywiście jasnym jest, że nie da się tego rozwiązania przenieść na nasz polski grunt – chociażby ze względu na takie czynniki jak sezonowość możliwości poruszania się na jednośladach czy odmienna mentalność i przyzwyczajenia. Jednak warto się temu przykładowi przyjrzeć, bo pokazuje dość zadziwiające korelacje zachodzące w gospodarce i na rynku pracy, ze szczególnym uwzględnieniem kobiet. Przykład ten dotyczy Tajwanu. Jak powszechnie wiadomo w drugiej połowie XX wieku gospodarka tego kraju zanotowała gigantyczny wzrost. Ale zacytujmy w tym miejscu pewne ekonomiczne opracowanie: „Economic Development, Motorcycle and Gender: Reconsidering the Economic Miracle of Taiwan after WWII”, w którym czytamy: „Rozwój transportu miał decydujący wpływ na gospodarkę narodową. Nie tylko przyspiesza proces produkcyjny, ale pozwala też na szybkie dostawy i zwiększa konkurencyjność gospodarki narodowej. Istnieje ścisła korelacja i pozytywny związek między wprowadzeniem masowej produkcji motocykli, a wzrostem liczby kobiet wchodzących na rynek pracy. Tani i powszechnie dostępny transport motocyklowy dokonał zmian: kobiety opuściły gospodarstwa domowe i ich tradycyjne role, aby wejść na rynek pracy. Były to kluczowe punkty w tworzeniu cudu gospodarczego Tajwanu i pozwoliły mu stać się jednym z ‚tygrysów’ wschodniej Azji. Siła robocza zaangażowana w branży motocyklowej pozwoliła na znaczny wzrost PKB. To z kolei wpłynęło na rozwój technologii.  Uznaje się, że wzrost liczby użytkowników motocykli na Tajwanie po 1950 roku, a zwłaszcza włączenie kobiet w rynek pracy było głównym czynnikiem cudu gospodarczego Tajwanu.”

Tyle opracowanie ekonomiczne. Nawet jeśli uznamy, że jego autorzy trochę przesadzają z oceną głównych czynników cudu gospodarczego Taiwanu, to należy przyznać, że związek pomiędzy tanim transportem motocyklowym, a aktywacją zawodową kobiet wydaje się ciekawy. I tutaj musi się pojawić pytanie: co też by było, gdyby lata komuny nie zniszczyły polskiego rynku motocyklowego, w którym przecież byliśmy swego czasu sporą potęgą?

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.