Moto Guzzi Eldorado

Po targach w Mediolanie część motocyklowego dziennikarskiego światka zamarła w zachwycie i jak wskazują recenzje tak już pozostała. Powodem tegoż zachwytu stał się nowy model Moto Guzzi Eldorado 1400. No i co by tu nie powiedzieć – ładny skurczybyk!
Eldo-top-i
Rok temu Moto Guzzi zaprezentowała model California, który miał być sentymentalną podróżą do roku 1971, kiedy to włoska firma – jeszcze jako niezależne olbrzymie przedsiębiorstwo (od 2004 r. już część koncernu Piaggio) – wypuściła w świat model California, a zaraz potem, na tej samej ramie, sławetny Eldorado 850, znany później jako motocykl policyjny. Jak się można domyślić, te dwa modele wkrótce stały się kultowe i do dzisiaj ich fani dość sceptycznie odnieśli się do ich powrotu na rynek w nowych wersjach.  Niestety, rok temu, po wielu jazdach próbnych California nie przypadł również dziennikarzom do gustu – okazało się, że znaleźli w nim więcej wad, niż namiętności. I zdaje się, że te wszystkie wady Moto Guzzi wzięło sobie do serca, bo zaprezentowany właśnie w Mediolanie Eldorado ma być arcydziełem. Ale zacytujmy pienia z zachwytu w recenzji z magazynu „Cycle World”: „Gdyby rzymscy bogowie jeździli motocyklami, to MG Eldorado zostało by wybrane przez Bachusa”. No, większej wazeliny nawet nie sposób sobie wyobrazić. Ale mitologiczną metaforę zastosował również angielski Motorcycle Daily: „Nowe Eldorado prowadzi nas do Janusa, dwugłowej boskości, który jest strażnikiem wszystkich korytarzy i przejść. Patrząc na niego widać wyraźnie, jak to Moto Guzzi zachował osobowość przodka, zarysowując jego kształty od przeszłości do przyszłości, na drodze ewolucji technologicznej i stylistycznej ciągłości.” Aż się nogi uginają od tego lukru.
I owszem motorek przyzwoity: 16 calowe felgi, z przodu lać 13090, z tyłu 180/65. Siodło na wysokości 724 mm od podłoża, silnik V-twin 1400 chłodzony cieczą, oświetlenie LED, system kontroli trakcji MGCT i od groma elektroniki. Podobno nawet można wybrać trzy tryby sterowania silnikiem, żeby się pobawić różnymi dynamikami tej maszyny. 

Jeszcze nie wiadomo jaka będzie cena tego cruisera, ale nie spodziewałbym się tutaj jakichś rewelacji. Pewnie dołożą do pieca tak, że się będzie chciało płakać. Ale sama maszyna niczego sobie, co widać na poniższych zdjęciach:
eldo-middleEldo-bottom

 

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.