Na długie zimowe wieczory…, czyli motocykle w filmach

Dzisiaj mam zamiar zareklamować pewne miejsce w sieci i w ogóle z tym reklamowaniem nie czuję obciachu. Reklama i promocja się mianowicie jak najbardziej należą, bo gość o którym mowa naprawdę wykonał kawał roboty. Facet nazywa się Mike Werner, mieszka we Francji, jest motocyklistą i najprawdopodobniej nieźle mu się musi nudzić. Pewnie dlatego, że pomieszkuje gdzieś w Normandii (w sumie za miedzą Nord-Pas-de-Calais – bliskiego mi z rodzinnych powodów), czyli głuszy, o czym świadczą zdjęcia zamieszczone na jego blogu. Generalnie rzecz ujmując – dramatyczny wygwizdów. No i kolega ten wpadł na pomysł, żeby stworzyć serwis, w którym zbierze wszystkie możliwe informacje o tym kto, kiedy i jak wykorzystał motocykle w filmach. Jak na razie zebrał całkiem sporą listę 1243 tytułów filmowych, w których bohaterowie tychże dosiadają motocykli. Warto wspomnieć, że ma już zebrane kolejnych 339 filmów, które jeszcze „opracowuje”. Wyjaśnijmy na czym to „opracowanie” polega. Otóż w serwisie znajduje się dość rozbudowana opcja listowania – możemy wyszukiwać filmy alfabetycznie wg ich tytułów (oczywiście oryginalnych), wg nazwisk aktorów grających w filmie, wg nazwisk aktorów, którzy w danym filmie jeździli na motocyklach, wg roku produkcji itd., itp. Nie dość tego, jak już znajdziemy dany film, to otrzymujemy cały szereg informacji – oprócz tego, kto w tym filmie grał, jaki to gatunek i jak się podobał autorowi bloga – dowiadujemy się jeszcze, czy w filmie są tzw. „gołe” sceny (no, w sumie chyba ważne info) i co już na pewno arcy ważne: z jakiej marki (a czasem modelu) motocykla skorzystano w filmie. I tak dla przykładu – na liście odnajdujemy komedię romantyczną „Addicted to love” („Miłość jak narkotyk”) z boską wówczas Meg Ryan i Matthew Broderickiem i już wiemy, że film się Mike’owi Wernerowi średnio podobał, znalazł w nim jedną rozbieraną scenę (kurcze, nie pamiętam, żeby tam były cycki – muszę jeszcze raz obejrzeć), no i co najważniejsze, że w filmie tym Meg Ryan osobiście dosiadała Kawasaki. W sumie, jak się bardziej zastanowić to wiedza ta jest kompletnie nikomu do niczego nie potrzebna. Ale z drugiej strony, jak człowiek siądzie ze szwagrem przy piwie i wyczerpią się wszelkie tematy rozmowy, to zawsze można zagaić niby niewinnie:  – Szwagier… a wiedziałeś, że Meg Ryan w tym filmie cośmy go kiedyś po pijoku oglądali pomyka na Kawie?
I już jest jakieś zadzierzgnięcie, jakieś wyjście z impasu coraz bardziej żenującej ciszy. Szwagier się ożywi i dla przyzwoitości odpowie: – No coś ty?  – No mówię ci – wtedy triumfujemy i ciągniemy dalej – a na ten przykład Al Pacino w „Zawodowcach” idzie przez park, a za nim jakaś panna dosiada Boss Hossa
I w ten sposób długi, zimowy wieczorek robi się wielce przyjemny…  A zresztą, sprawdźcie sami:

motrbikerorg

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.