Mistrzowie: motocyklowy crowdfunding

Crowdfunding to sposób na zebranie pieniędzy na biznes, projekt, pomysł – o ile przekonamy internautów, że warto w coś zainwestować. Z największych portali crowdfundingowych korzystają też entuzjaści motocykli. Zbierają kasę na motocyklowe podróże, na motocyklowe, dokumentalne filmy czy też na wydanie lub tłumaczenie motocyklowych książek. Niestety, sporo osób zbiera tam też kasę na rehabilitację po motocyklowych wypadkach – najwięcej chyba na portalu www.gofundme.com. Są też tacy, którzy chcą zbudować motocykle jedyne w swoim rodzaju i oczywiście takie szaleństwo jest jak najbardziej na miejscu, bo konstrukcja motocykla przecież chodzi nam wszystkim od dawna po głowie. 

hoverbikeJednak moją uwagę zwrócili motocyklowi wynalazcy. Znalazłem kilka pomysłów, które „rozwalają przestrzeń”. Pierwszy powala absolutnie. To coś nazywa się Lockdown i zostało zaprojektowane przez Austina Taylora, o którym oczywiście nie wiadomo nic. Wiadomo natomiast o jego projekcie, który ma polegać na zbudowaniu na całym świecie sieci bezpiecznych parkingów motocyklowych. Podjeżdżasz maszyną i blokujesz ją dookoła tak, żeby nikt na niej nie mógł usiąść, a nawet do niej podejść. Uśmiechnięty na zdjęciu Austin przygotował makietę projektu, na której widzimy kilka plastikowych miniatur motocykli zabudowanych deskami. Wszystko pięknie opisał, używając takich marketingowych przekonujących zwrotów, jak na przykład „ochrona 360 stopni”. Niestety, chętnych na sponsoring tego projektu na portalu www.kickstarter.com nie było.

Kolejny „zachwycającym” pomysłem racjonalizatorskim jest… motocyklowy spadochron. To arcydzieło myśli inżynieryjnej stworzył Corey Cooper z Alabamy. Gość ma dobre intencje – chce pomóc motocyklistom uniknąć śmierci w wypadkach, a to właśnie spotkało jego brata. Niestety, na tym powaga się kończy. Facet wymyślił bowiem kurtkę motocyklową, która z tyłu na… spadochron. Chodzi mianowicie o to, że kiedy w trakcie wypadku motocyklistę zrzuca z motocykla to spadochron ma spowodować, że szybkość z jaką motocyklista przemierza asfalt zostanie wyhamowana. Całą tę operację możemy zobaczyć na załączonym filmiku. Najprawdopodobniej biedny Corey nigdy w życiu nie jeździł na motocyklu, bo w przeciwnym razie wiedziałby, że jego spadochron nie ratuje życia, ale wręcz przeciwnie – do śmierci motocyklisty może się znacznie przyczynić. Wyobraźmy sobie, że kolo kładzie się w lowsidzie, a jego spadochron dostaje się pod koła nadjeżdżających pojazdów… Masakra. Najlepsze jednak jest to, że na realizację swojego pomysłu gość oczekuje donacji w wysokości 300 tys. dolców. Użytkownicy crowdfundingowego portalu www.idniegogo.com nie podzielili jego zapału. Akcja zakończyła się dwa dni temu z oszałamiającym wynikiem 159 zebranych dolarów.

Ale nie wszystkie, wydawałoby się szalone, pomysły skazane są na niepowodzenie. Chris Malloy z UK postanowił bowiem połączyć… drona z motocyklem. Innymi słowy stworzyć motocykl latający. Czad, że hej – bo siedzi się jak na motocyklu, a unosi w powietrzu. Trochę tak, jak ci goście z „Gwiezdnych Wojen”. Chris do sfinansowania swojego projektu wykorzystał użytkowników portalu www.kickstarter.com prosząc ich o dotację w wysokości 30 tyś. funtów. I najciekawsze jest to, że nie dość, że zebrał całą kwotę, to jeszcze udało mu się zgarnąć dwukrotnie więcej. Całość dotacji wyniosła 64089 funtów!

Zresztą – zobaczcie sami:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii. Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.