Autor

1505646_751496988212988_1867534200_n

Jarosław Gibas — socjolog, były dziennikarz i publicysta, obecnie nauczyciel. Prowadzi autorskie szkolenia i wykłady z zakresu inteligencji emocjonalnej, duchowej, mindfulness czy coachingu transpersonalnego. Jest autorem kilku książek obejmujących szeroko rozumianą tematykę rozwoju osobowości, duchowości czy psychologii transpersonalnej. Napisał również doskonale przyjęty przez motocyklistów poradnik Motocykl po czterdziestce (zamiast kochanki) oraz książkę Motocyklizm. Droga do mindfulness, w której za pomocą metafory motocykla opisuje kwestie związane z uważnością w codziennym życiu. Na przełom marca – kwietnia 2017 r. zapowiadana jest premiera jego najnowszej książki Alchemia duchowego rozwoju. Jest entuzjastą dużych cruiserów, prowadzi motocyklowego bloga bigbiker.pl, a na co dzień garażuje w Katowicach.

W kwietniu 2016 r. nakładem wydawnictwa Sensus ukazała się książka: „Motocyklizm. Droga do mindfulness” W kwietniu 2015 r. nakładem wydawnictwa Septem ukazała się książka: „Motocykl po 40-stce. Zamiast kochanki”
Motocyklizm. Droga do mindfulness motocy-220

Pozostałe książki:

bb_pszk_d bb_szk_d bb_st_a bb_spg_d
bb_st_d bb_gn_d bb_gn_a ZNP_CT_okladka-120

Więcej informacji na www.jaroslawgibas.com

Pełna notka w Wikipedii

 

9 odpowiedzi na „Autor

  1. Robert_P pisze:

    Piszesz marzec a na podanym przez Ciebie linku: Kwiecień 2015 wydanie , mam nadzieję że nie później , na imieniny jak znalazł 🙂 pozdrawiam

  2. wierzący (jeszcze) nie praktykujący pisze:

    Od jakichś dwóch lat myślę o kupnie motocykla i Twoja książka jest dla mnie inspiracją.
    Polecam wszystkim, którzy są w podobnej sytuacji. Dla ścisłości czepię się tylko jednej rzeczy z „ciekawostek”: jeśli chodzi o radzieckiego Dniepra i to, że Rosjanie nie mieli aluminium – to chyba nie ten powód, bo z aluminium robili bloki silnika do T34.
    Pdrv.

  3. Piotr P pisze:

    Książkę kupiłem wczoraj i jestem na stronie 186. Czyta się świetnie. Co do motocykla, to w wieku lat 51 jestem początkujący. Zaczynam jeździć na 125-ce i na początek to zupełnie wystarcza. Dodam, że mam jedynie prawo kat. B, ale intensywnie biorę jazdy doszkalające. Bez tego nie da się jeżdzić! Co do książki, to widać w niej socjologiczne patrzenie autora, np. na zjawiska wstydu związanego z wiekiem, z brakiem umiejetności, z „męskością” motocykla itp. Bardzo to ciekawe, ale jestem całkiem wolny od tych ograniczeń. Zaczynam jeździć, bo mi się to spodobało i nie mam problemu…

    • Szymon pisze:

      Witam róweśnika.
      Z Żoną zrobiliśmy prawko A1 trzy lata temu (za pierwszym podejściem), gdy nam się wnusio urodził. Stwierdziliśmy, że czas gonić marzenia z młodości, a że najlepiej goni się na motorkach – zrobiliśmy prawko na 125ki, zaś w przyszłym roku robimy na A, chociaż sprawa egzaminów na prawko w Polsce to temat na zupełnie inną, niestety smutną opowieść… W każdym razie zrobiliśmy już kilka tysięcy kilometrów i mamy ogrrrromną frajdę z jazdy. Wstydu nie mamy ani ksztyny i spotykamy się raczej z pozytywnym przyjęciem. Nawet na zlocie w Łagowie, kiedy z duma wjeżdżamy na naszych osiołkach między stado rasowych ogierów wszyscy są życzliwie nastawieni. Jeśli się komuś nie podobają nasze maszyny – jego problem. Dla nas ważne jest to, że jazda daje ogromną frajdę, mamy dodatkowe wspólne zainteresowanie i coraz bardziej się z Żoną kochamy. Tak więc Piotrze – gratulacje i do przodu. Przesyłam fotkę mojej hondzi z jednej ze stacji na trasie. Za nia stoi jamaszka Żony. http://a.disquscdn.com/uploads/mediaembed/images/2605/3191/original.jpg
      Pozdrawiam z Ponania i do zobaczenia na trasie w przyszłym sezonie.

  4. Robert pisze:

    Właśnie kończę czytać „motocykl po 40 zamiast kochanki” i muszę powiedzieć, że język jaki zastosowałeś jest idealny. Czysty, rzeczowy i epicko lekki przekaz, który w trakcie czytania daje wrażenie rozmowy z kumplem z motóra;-) a nie mądralińskiego wywodu. Widać że czujesz tą socjologie:-)
    Ale starczy cukrowania. Nie zgadzam się z jedną „tezą”… Dlaczego ZAMIAST?;-)

    Jak kiedyś spotkam Cię na jakimś zlocie chetnie podejdę i podam rękę. Dzięki za kilka godzin fajnej lektury!:-)

  5. Tomek pisze:

    Witaj, u mnie podobna sytuacja …. Komar 3 dostałem od taty w wieku nastu lat ( chyba 15- 16 miałem ), teraz skończyłem 46 … i we wrześniu zakupiłem mój pierwszy motocykl Hondę 500setkę :), a wczoraj Twoją książkę …. wczoraj

    Książka, póki co, rewelacyjna – jakby o mnie 😉 Czytam i wciąż śmiechem wybucham ….. Dziękuję i pozdrawiam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.