Większość decyzji zakupowych podejmują kobiety!

Pamiętam gościa, który w jednym tygodniu był w naszym dawnym motocyklowym sklepie codziennie i codziennie przymierzał tę samą parę butów: niskie kowbojki z podeszwą antypoślizgową oraz ochraniaczami palców i pięty — że tak powiem miód, i to w dobrej cenie. Mierzył i mierzył, i nie mógł się namierzyć. W końcu nieśmiało zagadnąłem, czy zamierza te buty w ogóle kupić, czy też w ramach rozrywki umila nam jeno czas, paradując w nich po sklepie. Wtedy się przyznał, że zakup butów już postanowiony, i poprosił, żeby mu je odłożyć, gdyż są to najfajniejsze i najpiękniejsze buty motocyklowe, jakie w życiu widział i jakich w najśmielszych snach nie potrafiłby sobie wyobrazić. Jest tylko jeden malutki niuans, a mianowicie fakt, że w najbliższą sobotę przyjdzie do nas do sklepu z żoną. Taka ot formalność, gdyż jego połowica wobec jego zachwytów wyraziła chęć rzucenia okiem na te cuda obuwnictwa motocyklowego. MP40_mem_05Przyszła sobota, wraz z nią przyszła żona tego jegomościa, a on sam przybieżał za nią drobniutkimi kroczkami. Wręczyłem mu odłożone buty, wskoczył do przymierzalni (żeby po wyjściu z niej osiągnąć lepszy efekt), a żona potoczyła się oglądać regały. Po chwili z przymierzalni dobiegła nas zapowiedź godna konferansjera otwierającego paryski pokaz haute couture: „Uwaga! Wychodzę!”. Zasłona się rozsunęła i koleś dziarskim krokiem i z wyrazem nieskrępowanego szczęścia na twarzy wkroczył na salon. Żona rzuciła okiem na buty, potem na niego, potem jeszcze raz na buty i rzekła prostolinijnie: „No coś ty? Przecież ty w tym wyglądasz jak idiota!”. I wyszła ze sklepu. Jegomość spuścił głowę, opuścił ramiona, cichutko zdjął buty, podał mi je i równie cichutko powiedział „do widzenia”, po czym tymi drobnymi kroczkami wybiegł ze sklepu za swoją połowicą.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.