TR321, czyli Partia Zielonych kontra motocykle

Przez światową motocyklową sieć właśnie przelewa się delikatna i niezbyt wielka, ale jednak fala pewnego niepokoju. Oto bowiem amerykańscy motocykliści trafili na stronę Green Party w UK, na której znajduje się m.in. dział o polityce partii wobec różnych obszarów aktywności człowieka. Tamże, w artykule „transport”, odnaleźli akapity oznaczone tajemniczym kodem TR320-2, z których wynika, że Zieloni stawiają sobie za cel… nie tylko ograniczenie mocy dla motocyklowych silników i limitu hałasu wydechów, ale znaczne ograniczenie produkcji mocnych motocykli w ogóle. 

zieloni_motoPortal Ride Apart słusznie zauważa, że Zieloni w Stanach to raczej folklor (cytuję: „for those of us in the USA the Green party does not really ring a bell), o tyle już dostrzegają, że na Wyspach Brytyjskich są oni już całkiem widoczną siłą polityczną. Jeśli zatem w wyniku na przykład jakich nadzwyczajnych zbiegów okoliczności ich postulat doszedłby do rzeczywistej realizacji, to dla motocyklistów dosiadających dużych maszyn nie byłaby to dobra wiadomość. TR320 mówi bowiem wyraźnie, że wprawdzie Zieloni doceniają korzyść dla przestrzeni drogowej z mniejszych motocykli (zajmują mniej miejsca i są bardziej ekonomiczne pod względem konsumpcji paliwa), ale… no właśnie i po tym, ale pojawia się problem, bo dalej czytamy: „Partia Zielonych stawia sobie za cel zachęcenie użytkowników motocykli o dużych pojemnościach do ograniczenia ich liczby na rzecz motorowerów i skuterów o niskich pojemnościach”. I to jeszcze nie rozjuszyło tak amerykańskich motocyklistów jak kolejny akapit TR321, w którym czytamy o podjęciu starań w celu znalezienia środków, za pomocą których będzie można wpłynąć na producentów motocykli, by zmniejszyli produkcję silników o dużej pojemności i sukcesywnie zmieniali linie produkcyjne tak, by zastępować je małymi, cichymi silnikami dla skuterów.

No cóż, nerw amerykańskich bakerów wydaje się trochę przesadzony, bo od tego, że jakaś partia sobie coś napisze w manifeście, do zmiany świata jeszcze daleka droga. Nie mniej jednak – czego uczy nas nawet nie najdawniejsza historia – wszystkie duże zmiany miały swoje niewinne początki, bo przecież kropla drąży skałę. Polityka zaś jest nieprzewidywalna i może się okazać, że stosowne ustawy będą poddawane pod głosowania szybciej niż myślimy. Wszak różne grupy interesów potrafią cuda czynić, by przepchnąć najdurniejszy nawet pomysł. Nie ma co krakać, bo jeszcze się wykracze, ale Zielonym trzeba odtąd uważnie patrzeć na ręce:-)

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

2 odpowiedzi na „TR321, czyli Partia Zielonych kontra motocykle

  1. Robert_P pisze:

    Zieloni, i inni kolorowi czasami mówią a raczej bredzą tylko po to żeby o nich mówiono.
    Analogicznie można by ograniczyć samochody do tzw. małolitrażowych max 900cm3 🙂 Szkoda czasu i atramentu na takie brednie…

  2. Swizacky pisze:

    „No cóż, nerw amerykańskich bakerów wydaje” wychodzi na to, że najbardziej oburzeni są amerykańscy piekarze a nie motocykliści 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.