Nowe modele motocykli w 2014

Warto przyjrzeć się temu, czym zamierzają nas zaskoczyć w 2014 roku producenci motocykli. No, jak dla mnie trochę tego „zaskakiwania” mało. Nie spodziewamy się zatem po nowym roku jakichś specjalnych rewolucji. Z góry wyjaśniam, że przyglądam się jedynie cruiserom i chopperom – w innych rodzajach motocykli jest kilka nowości – jak na przykład elektryki ze stajni Zero Motorcycles, które w tym roku mają już mieć zasięgi 171 mil w mieście i 88 mil na autostradzie. No, ale wracajmy do chopperów i cruiserow:

Szumnie  reklamowany Harley Davidson (powstała już cała masa komercyjnych spotów video) chwali się na swojej stronie kilkunastoma nowymi modelami z magiczną cyfrą 2014. Kiedy im się jednak przyjrzeć i porównać z ofertą 2013 r,. okazuje się, że główną zmianą, którą oferują swoim fanom kolesie z Milwaukee jest… nowa kolorystyka. Jakoś trudno mi się doszukać czegoś maks nowego, co mogłoby spowodować solidny opad szczeny. Ktoś mi powiedział, że takim nowym hitem jest harleyowska trajka. Niestety, Tri Glide Ultra to model produkowany już od 2009.

shadow_phantom_20142014 Honda Shadow Phantom – jak widać, też w „czarnych chromach”

Honda przechwala się kilkoma nowymi modelami na rok 2014 i jakoś tak… deja vu czy co? Przecież wszystkie te modele już wcześniej widzieliśmy. Wszystkie trzy: 2014, Sabre, 2014 Stateline i 2014 Interstate to przecież różne, zazwyczaj delikatne modyfikacje powstałej w 2009 roku Hondy Fury. Kolejnej „niby” nowe modele też jakoś nowe się nie okazują – 2014 Shadow Aero, Shadow Spirit i Rebel to kontynuacje wcześniejszych modeli i to bez jakichś specjalnych zmian. Jedynym rzucającym się moto w tej gromadce wydaje się być Honda Shadow Phantom, ale po przyjrzeniu się tej maszynie szybko się orientujemy, że to przecież znany Phantom z 2010 r, tyle że w nowym, dość oryginalnym i stylowym malowaniu.

Niestety Indian też nie zaskakuje. W 2014 roku czekają nas głównie powtórki z rozrywki. Premierą zapowiadaną przez Indiana na 2014 ma być seria Motocykli Indian Chief wyposażona w całkiem nowiutki silnik. Jest to jednostka o nazwie Thunder Stroke 111 engine o pojemności 1811 cc. No cóż, zapowiada się fajnie, ale większość bikerów w takich przypadkach lubi ostrożność. Co nowy silnik, to nowy i nie wiadomo jak się sprawdzi w boju. Znamy przecież przypadki wprowadzania na rynek nowych silników, które po roku użytkowania okazywały się maks awaryjnym badziewiem. Zatem poczekamy, zobaczymy. Niemniej, co trzeba uczciwie przyznać, Indiany w serii Chief jak zwykle wyglądają zachwycająco.

Suzuki wprowadza w tym roku do sprzedaży szumnie zapowiadanego w 2013 Boulevard z serii B.O.S.S. (Blacked Out Special Suzuki), wypowiadając tym samy wojnę chromom. Złośliwi nawet twierdzą, że w ten oto sposób Suzuki zapoczątkowało nowy rozdział w motocyklizmie nazywany „czarnym chromem”. No cóż… nieprawda. Takie malowania znamy już co najmniej od kilku lat i nie był to pomysł Suzi. W każdym razie oprócz tego, że wypuszczenie serii B.O.S.S. może poważnie wpłynąć na światowy rynek czarnej farby, to tegoroczny Boulevard różni się od poprzedniego takimi drobnymi detalami, jak brak przedniej szyby i plastykowych kufrów.

Yamaha z kolei przechwala się wprowadzeniem do salonów motocykla Bolt. No cóż – znamy go z ubiegłorocznej premiery, więc nie jest żadnym zaskoczeniem. Zresztą wielu ubiegłorocznych testerów chórem okrzyknęło to yamahowska zrzynka z poczciwego Sportstera. W sumie nie wiadomo, który brzydszy. Nawiasem mówiąc 2014 Yamaha Bold może się mocno przyczynić do światowego zużycia czarnej, matowej farby (dołączając w tym względzie do swojej konkurencji Suzuki), ponieważ Bold również wypowiedział wojnę chromom. Jak się tak patrzy na te motocykle, to człowiek zaczyna się zastanawiać czy też czasem panowie projektanci się między sobą nie założyli o to, który z motocykli stojąc w salonie będzie rzucał na podłogę bardziej czarny cień?

Niestety, Kawa też raczej nie świeża. Oto bowiem na 2014 rok zapowiadają w charakterze nowości Kawasaki Vulcan 2014 Vaquero. No, śliczny – szkoda tylko, że wyprodukowany już w 2011 r. Zapowiadany Vulcan Nomad też już lekko zmurszały.

Victory w tym roku nagłaśnia dwa modele: Boardwalk jako kompletnie nowy, gdy tymczasem znamy go już z poprzedniego roku oraz rzeczywiście perełkę w tym zestawieniu Cross Country Tour – czyżby jedyna nowość na rynku ciężkich motocykli w tym roku? Otóż również nie – bo mimo zachwytów testerów ten model niewiele się różni od swojego poprzednika z 2013 r. A tak w ogóle to niewiele też się różni od pierwszej swojej premiery – jeszcze pod nazwą Cross Counrty (bez Tour). No coż… może w 2015 coś się ruszy, a póki co pozostaje nam czekać na kolejną super limitowaną edycję Urala. Bo coś wygląda na to, że właśnie drogą Urala, który co rok wypuszcza limitowaną edycję zmieniając jedynie malowanie motocykla, poszła w tym roku czołówka światowych producentów.

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.