„Nie udzielenie pierwszeństwa”

W raporcie Komendy Głównej Policji dotyczącym wypadków samochodowych w Polsce za rok 2012 znajduje się bardzo zatrważająca statystyka. Chodzi mianowicie o „główne przyczyny wypadków drogowych spowodowanych przez kierujących innymi pojazdami, w których poszkodowany został motocyklista”. Czytamy tam, że główną przyczyną jest „nie udzielenie pierwszeństwa przejazdu motocykliście przez kierującego samochodem”. Z tego powodu na naszych drogach w 2012 r. miało miejsce aż 790 wypadków, w których ranne zostały 862 osoby, a śmierć poniosło 71 osób. Drugą przyczyną wypadków, w których cierpi motocyklista na skutek zachowania kierowcy, jest niedostosowanie prędkości do warunków jazdy przez kierującego autem. W tych 564 wypadkach w 2012 roku aż 549 osób odniosło rany i aż 117 osób straciło życie. O ile niedostosowanie prędkości wydaje się oczywiste na naszych drogach – kierowcy szarżują gdzie się da i ile się da (niestety czynią tak też motocykliści), o tyle nieustępowanie pierwszeństwa naprawdę zastanawia.W moim przekonaniu może to wynikać z kilku rzeczy. Po pierwsze, kierowca nie widzi motocyklisty. Kiedy rozgląda się dookoła, wyjeżdżając z podporządkowanej, jest skupiony na poszukiwaniu nadjeżdżających samochodów. Jeśli w oddali nie zbliża się do niego nic dużego, to postanawia włączyć się do ruchu. W takiej sytuacji nadjeżdżający „wąski” pojazd jak motocykl czy skuter po prostu uchodzi jego uwadze. Po drugie, przyczyną takich zachowań może być również to, że kierowca włączając się do ruchu z ulicy podporządkowanej źle oblicza czas potrzebny nadjeżdżającemu motocykliście do zbliżenia się do niego. Wyjeżdża więc z podporządkowanej sądząc, że zdąży przed motocyklistą. Często jednak nie zdąży i rozpędzony motocykl wali czołowo w bok jego samochodu. Po trzecie, moim zdaniem, wielu kierowców nie traktuje jeszcze motocyklistów jako równorzędnych uczestników drogi. Motocyklista to dla nich gorszy gatunek kierowcy, to wariat, który tylko i wyłącznie wkurza i przeszkadza. Za potwierdzenie tej tezy można by przytoczyć zdarzenie, które miało miejsce kilka tygodni temu na średnicówce. Gość w Toyocie Avensis jadąc lewym pasem, bez włączenia migacza i przy szybkości ok 110 km/h nagle zmienił pas ruchu, wjeżdżając prosto pod koła mojego motocykla. Udało mi się w ostatniej chwili odbić w lewo i na szczęście akurat w tym momencie lewy pas był chwilowo wolny. Cudem uniknąłem bardzo poważnego wypadku. Ale to jeszcze nic. Chwilę później kierowca lekko wyhamował, żeby się ze mną zrównać i kiedy byłem na jego wysokości wyszczerzył zębiszcza w debilnym uśmiechu w stylu: „no i co mi zrobisz?”. Po czym pojechał dalej. Nikt mi nie powie, że to obrazek mówiący o poszanowaniu przez niego motocyklisty jako równorzędnego uczestnika drogi.

Nie wiem, może jest jeszcze jakaś inna przyczyna nie ustępowania pierwszeństwa przez kierowców motocyklistom. Na pewno jednak i u nas przydałaby się kampania reklamowa „Think Once Think Twice Think Bike!”, jaką w Wielkiej Brytanii rozpoczęto już w 1975 r. Pod spodem film z tej kampanii z udziałem aktora Edwarda Judda:

PS. „Nie udzielenie” biorę w cudzysłów, gdyż opinii co do pisania tego łącznie czy oddzielnie jest jak dup:-) Każdy ma swoją. W każdym razie w policyjnych tabelach zapisano oddzielnie, co zresztą bez zmian skopiował scigacz.pl: http://www.scigacz.pl/Wypadki,motocyklowe,w,Polsce,raport,2012,20477.html

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „„Nie udzielenie pierwszeństwa”

  1. Thori pisze:

    Chociaż jeżdżę krótko, sytuacji, w których kierowca auta wymusza pierwszeństwo, zdarzyło mi się już sporo, łącznie z próbą skasowania mnie na rondzie – na szczęście udało się zwiać sprzed maski.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.