Music videos featuring motorcycle – „Original sin” INXS

Kto by pomyślał, że ten niegdyś wielki hicior INXS ma już trzydzieści jeden lat? Łza się w oku kręci – szczególnie, kiedy dzisiaj widzimy jakie chłopaki nosili fryzury, okulary przeciwsłoneczne (nocą) i płaszcze. No cóż – lata osiemdziesiąte ub.w. zapewne przejdą pod tym względem do historii obciachu, przy której nasza rodzima Doda, cała w różach, to tzw. mały pikuś. W każdym razie, oprócz tego prześmiesznego dzisiaj blichtru, widzimy w teledysku jeszcze motocykle. I to w całkiem sporej ilości. Trudno oczywiście odgadnąć dzisiaj o co chodziło autorowi scenariusza tego klipu i czy w ogólne tam był jakiś scenariusz. W każdym razie, w klipie tym, na motocyklu (w ciemnych of course okularach) popyla sam Michael Hutchense, na którego widok, a czasem nawet na samo brzmienie jego głosu, panny mdlały, odchodziły od zmysłów i to na całym świecie. Utwór z tego klipu pochodzi z singla wydanego w Australii (INXS to wszak australijska kapela) przez Atlantic Records w  grudniu 1983 r. Później piosenka ta uzupełniła czwarty w historii zespołu album pt. „Swing”, który ujrzał światło dzienne już w roku 1984. W tym samym roku stał się absolutnym numerem jeden na wszystkich australijskich listach przebojów, po czym zaczął podbijać świat. Podbój ten należy uznać za wielce udany, skoro w tym samym roku piosenka dotarła na 58. miejsce gorącej setki amerykańskiego Billboardu.

Teledysk do „Oryginal sin” został nakręcony w Japonii i generalnie nie specjalnie wiadomo o co w nim chodzi. Hutchence śpiewa o grzechu pierworodnym (albo i o czymkolwiek innym, bo nie mam zielonego pojęcia o co chodzi w frazie: „śnij biały chłopcze i czarna dziewczyno, bo obudzić się w nowych dniach, w których wasze sny zostaną zmyte”). W tle zaś widzimy jeżdżących wokół zespołu motocyklistów i dwie potężne ciężarówki, z których wyładowywane są elementy lunaparku. No cóż, ważne, że INXS wiedziało (chyba) o co chodzi. Ważne też, że widok samego Hutchence’a na motocyklu to nie filmowa ściema, bo gość rzeczywiście motocyklizm uprawiał.

bono_ducati-360x540

Najlepszy dowód to pozostałość po tej miłości, czyli Ducati 916 którego posiadał. Po jego samobójczej śmierci (jego ciało znaleziono w listopadzie 1997 r. w jednym z hoteli w Sydney i w dochodzeniu ustalono przedawkowanie środków uspokajających – ale wciąż wielu ludzi uważa, że to samobójstwo sfingowano) motocykl przejął przyjaciel Hutchence’a – niejaki Bono. Co więcej, po drodze właścicielem tego legendarnego już Ducati miał też przez chwilę być Adam Clayton. W każdym razie w 2007 roku Bono rozstał się z motocyklem, wystawiając go na aukcji Birmingam Motorcycle Show i tuż przed tym rozstaniem zdążył sobie jeszcze strzelić z tym motorkiem unikatową fotkę.

Zatem popatrzmy i posłuchajmy: „Original sin” INXS z motocyklami w tle:

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.