Motocyklowe zabawki… pod choinkę

Podobno motocyklizm wysysa się z mlekiem matki. Jeśli tak, to może warto pamiętać, że ten pałętający się wokół nóg berbeć kiedyś dosiądzie sprzęta i będzie kontynuował piękną, motocyklową tradycję. Skoro zaś przed nami święta, może warto pomyśleć co by tu włożyć pod choinkę, żeby aura motocyklizmu otaczała dzieciora od małego i żeby przyszłemu bikerowi dzieciństwo kojarzyło się odpowiednio. Czas zatem na krótki i oczywiście mój subiektywny przegląd możliwości motocyklowych prezentów:
1. Elektryczny chopperek dla kilkulatka

prezent01Zasilany jest 6 woltowym akumulatorem – czas ładowania ok. 4,5 godziny i potem cała godzina jazdy. Niby trochę mało, ale zawsze kawał frajdy. Wymiary – długość: 122 cm, szerokość: 58,5 cm, wysokość: 84 cm. Osiąga zawrotną prędkość 6,5 km/h. Maksymalny ciężar kierowcy 40 kg. No i najważniejsze – cena: 210 dolców, czyli po dzisiejszym kursie jakieś 640 zł. No, niby nie tanio – ale jaki lans potem na fejsie:-)

2. Sterowany radiem motocykl ze stabilizacją żyroskopową

Moim zdaniem absolutny hicior. Nie dość, że szkrab może na nim ćwiczyć pochyły w zakrętach, to jeszcze da się zrobić tym whellee! Niestety, tego typu zabawki przypominają nam, starym zgredom, w jak smutnych czasach żyliśmy – no, ale cóż, zawsze będzie można młodemu podkraść i samemu się pobawić. Ma aluminiową ramę, metalowy łańcuch i całą resztę z plastiku. Jest sterowany radiem i wyposażony w żyroskop stabilizujący tor jazdy. Co więcej, ma też funkcję „whellee” umożliwiającą jazdę na tylnym kole. Wymiary – długość: 52 cm, szerokość: 18 cm, wysokość: 29 cm (z kierowcą, którego można dokupić opcjonalnie jest ciut wyższy). Cena wynosi 190 dolarów, czyli jakieś 580 zł.

3. Warsztat motocyklowy z pubem

prezent2Jak szaleć, to szaleć, a niech się berbeć od małego uczy, że są miejsca miłe motocyklowemu sercu. Ta zabawka to kompletny zestaw tworzony przez motocyklowy warsztat i salon oraz stojący obok motocyklowy pub. Do tego dziesięć modeli motocykli, kilku bikersów i cała masa innych dupereli. Jednym słowem, wypas po pachy – można aranżować motocyklowe sceny, naprawy motocykli, a nawet bójkę w motocyklowym barze, co przecież też nie jest bez znaczenia. Całość do kupienia za 90 dolarów, czyli ok 270 zł.

No tak… powiecie, że drogie te motocyklowe zabawki. Przypominam jednak nieśmiało, że pomykacie czasem maszynami za kilkadziesiąt koła, więc dzieciakowi proszę, do jasnej cholery, nie żałować 😉

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Motocyklowe zabawki… pod choinkę

  1. Ewa pisze:

    Mój mały raz dostał pod choinkę taką zabawkę i teraz domaga się więcej, niedługo zażyczy sobie prawdziwy motocykl xd

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.