Music videos featuring motorcycle – „Desert plains” Judas Priest

To jedna z ikon motocyklowego rocka. Ikona tym większa, że nie tylko weszła do kanonu muzyki, przy której dobrze się jedzie na motocyklu i która z motocyklową muzyką się kojarzy, ale też (a może przede wszystkim) dlatego, że napisana przez zagorzałego motocyklistę, który na papier przelał swą bikerską duszę. Tak powstał song, który nie tylko dla fanów Judas Priest stał się filozoficzną metaforą człowieczej samotności w drodze przez życie. Stał się analogią do amerykańskich westernów, w których samotny jeździec przemierzał bezkresne pustkowia na swoim wiernym koniu. Pustkowia zmieniły się w autostrady, koń w wysłużonego i tak samo wiernego Harleya. Nie zmienił się jedynie jeździec. Jego podróż to zadanie, które musi wykonać. Jest zmęczony, wyczerpany i wydaje się, że jedzie po to, by opuścić to miejsce, aby gdzieś się dostać. Jednak u kresu swej drogi zaczyna się orientować, że to właśnie pustynia, którą przemierza, jest jego miejscem. Że to właśnie jazda na motocyklu jest jego domem, do którego zawsze wróci.

judas_priest

Judas Priest to założony w 1969 r w Birmingham w Anglii to jeden z najsłynniejszych zespołów, kładących podwaliny pod to, co dzisiaj nazywamy Heavy Metalem. Uznawany jest za ścisłą czołówkę tzw. „Metal Gods”. Przez lata inspirował kolejne pokolenia muzyków tworzących nowe, metalowe gatunki muzyczne.  Ta „supergrupa” sprzedała na całym świecie ponad 50 mln egzemplarzy płyt, nagrała szesnaście albumów studyjnych i cztery koncertowe, przemierzyła całą kulę ziemską w prawie trzydziestu potężnych trasach koncertowych. Wreszcie, otarła się o szereg skandali, w tym najgłośniejszy: proces o przekaz podprogowy w tekstach piosenek, który miał w 1985 r. doprowadzić do próby samobójczej dwóch fanów zespołu, z których jeden stracił wówczas życie. Prawnicy i rodzice ofiar doszukali się w jednej z piosenek komunikatu „do it”, który miał spowodować to makabryczne targnięcie się na życie. W 1990 r. proces sądowy zakończył się oddaleniem powództwa. Wówczas wokalista grupy Rob Halford wyznał, że gdyby chcieli stosować komunikaty podprogowe w swoich piosenkach, to dotyczyłyby one raczej nakłonienia fanów do kupowania większej ilości ich płyt, a nie do samobójstwa. Luzak, prawda? No właśnie, ten luzak, odkąd kupił pierwszego Harleya, zakochał się w motocyklizmie – od tego czasu, czyli od 1979 r., regularnie na koncertach Judas Priest wjeżdżał na scenę właśnie swoim Harleyem. Warto zapytać czemu dopiero po dziesięciu latach od założenia zespołu? To proste – Judas Priest właśnie tyle czasu musiał pracować na swoją sławę. A ta na arenie międzynarodowej zaczęła się właśnie w 1979 r, kiedy to koncertowy album „Unleashed the East” zyskał za oceanem status platynowej płyty.

Ale jednym z najważniejszych albumów w historii grupy był nagrany w 1981 r., w studiu na hiszpańskiej Ibizie, „Point of Entry” i to na nim właśnie znalazł się „Desert Plain”. I już wtedy było wiadomo, że w sercach wielu motocyklistów już na zawsze zostaną słowa:
„The road is straight cast
Wind’s in my eyes
The engine roars between my thighs”

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.