Czarna niedziela o piętnastej

W dotowanym przez rząd stanu Queensland portalu Motorcycle Safety ukazała się ciekawa informacja. Na podstawie raportów Australijskiego Biura Statystycznego oraz Departamentu Infrastruktury i Transportu przygotowano zestawienie statystyk motocyklowych wypadków. Wynika z nich, że najczęściej ulegają wypadkom motocykliści w przedziale wiekowym 30 – 39 lat (26 %), a najczęstszym miejscem takich wypadków z udziałem motocyklistów jest obszar zabudowany i to dużych ośrodków miejskich (47,8%). Za najczęstszą przyczynę wypadków uznaje się nadmierną szybkość (37,5%). Najciekawsze wskazania jednak dotyczą dnia i pory motocyklowych wypadków. Otóż okazuje się, że takie wypadki najczęściej mają miejsce w niedzielę, a najgorszą porą dnia jest przedział godzinowy pomiędzy 14.00 a 16.00!Jak dotąd nie spotkałem się z tak szczegółowymi statystykami u nas. Szkoda, bo mogłyby powiedzieć coś ciekawego o naszych drogach. Ale spróbujmy pospekulować i zastanowić się czy i u nas takie statystyki mogłyby mieć swoje uzasadnienie. Hm… niedziela ma duże szans. To przecież w tym dniu na drogi wyjeżdżają „niedzielni kierowcy”, którzy na tę okazję wyjmują z garażu swoje wypucowane cztery kółka. Mniej więcej ok 14.00 albo wracają z niedzielnej sumy, albo też już jadą na obiad do babci. Siedzą, trzymając sztywno kierownika, patrząc przed siebie spod zasłaniającego oczy kaszkietu i boją się rozejrzeć na boki, żeby im się baczki nie rozwichrzyły. W lusterka nie zaglądają w ogóle, bo mogłoby to rozproszyć ich skupienie na tym, by licznik prędkości nie przekroczył magicznych 30 na godzinę. Kiedy wyjeżdżają z podporządkowanej na główną, to w ogóle się nie rozglądają, bo po co? Kiedy zaś chcą skręcić, to najpierw się muszą zatrzymać. Znacie takich z niedzielnych dróg? Ja znam i to wbrew pozorom wcale nie mało. Niestety, z drugiej strony wiem, że istnieją również niedzielni motocykliści i wcale nie są lepsi od niedzielnych kierowców.

Zatem (o ile powyższe dywagacje mają choć cień szansy na wytłumaczenie niedzielnych wypadków) strzeżmy się niedzieli, a już pomiędzy 14.00 a 16.00 najlepiej w ogóle nie wychodzić z domu. A tak już zupełnie poważnie: może coś w tym rzeczywiście jest? Przecież ostatnio na Węgrzech zaliczyłem zdrapkę właśnie w niedzielę…

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami , , , . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Jedna odpowiedź na „Czarna niedziela o piętnastej

  1. Potf pisze:

    Są też, niestety, motocykliści wracający o 14 z sobotnich baletów, bez alkoholu we krwi, ale za to na ciężkim kacu 🙁

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.