Bankomaty dla motocyklistów…

W sumie czemu nie… Przecież obecnie, żeby skorzystać z bankomatu, trzeba zaparkować motocykl i podejść do urządzenia, których spora część znajduje się w jakimś wnętrzu. Wygodniej byłoby, gdyby bankomat, niczym MacDrive, znajdował się wprost przy drodze, powiedzmy w jakiejś specjalnie do tego przeznaczonej zatoczce czy stacji. Można by było podjechać i bez zsiadania z motocykla, czy ściągania kasku, wypłacić kasę. Oczywiście zaraz podniosą się głosy, że u nas to nie przejdzie, bo zaraz przy bankomacie pojawić by się musiał jakiś bankowy strażnik pilnujący na przykład żeby wypłacający ściągali kaski, żeby kamera bankowa widziała oblicze delikwenta. Podobnie jak się ma to na stacjach Shella, na których tankowanie w kasku jest zabronione (o czym już zresztą swego czasu pisałem). batamZatem obecność strażnika byłaby nieodzowna w opresyjno – restrykcyjnym państwie, w którym z góry się zakłada, że wszyscy to złodzieje. A jak chcesz uchodzić za niewinnego, to najpierw tę swoją niewinność musisz udowodnić. Takie podejście do obywatela nazywa się presumpcją winy i wg podręczników miało być charakterystyczne dla ustrojów totalitarnych. Jak się jednak okazało, nie ma takiego podręcznika, którego nie dałoby się zmienić. Zostawmy zatem policyjno – skarbowy aparat nacisku na obywatela i oddajmy się marzeniom, w których życie motocyklisty się ułatwia, miast utrudniać.

Wymyślono takie rozwiązanie na jednej z indonezyjskich wysp, a mianowicie w Batam. To niewielki, bo zaledwie 700 km kw. raj na ziemi. Pod warunkiem, że się lubi ciepełko i że nie przeszkadza nam pora deszczowa trwająca od października do kwietnia. Mnie nie przeszkadza, bo w ciepłym deszczu da się jeździć, w przeciwieństwie do deszczu lodowatego. I tak też myśli ludność tej uroczej wyspy. Na podstawie danych z Dyrekcji Policji Ruchu Riau, w kwietniu 2013 roku liczba motocykli w Batam sięgnęła 420 366 sztuk. A populacja w Batam (dane z kwietnia 2012) to 1 153 860 osób. Zatem prawie połowa ludności popyla na jednośladach. Co ciekawe, w latach siedemdziesiątych ubiegłego wieku cała ludność tej wyspy liczyła zaledwie 6 tys. Ale obsługa ruchu turystycznego z oddalonego jedynie o 40 km Singapuru zrobiła swoje, tym bardziej, że od 1989 r. ustanowiono tutaj strefę wolnocłową.

Ale wróćmy do motocykli w Batam. Otóż właśnie jeden z miejscowych banków… zainwestował w motocyklowe bankomaty. Wyglądają trochę jak stacje benzynowe z kilkoma stanowiskami, na których wypłaca się kasiorę bez potrzeby zsiadania z motocykla. Da się? Da się! I jak na razie nikt nie słyszał, żeby z jakiegoś okienka wychylała się pani czy pan, każąc motocyklistom zdejmować kaski…

PS. Zdjęcia motocyklowych bankomatów są objęte prawem autorskim dlatego zamieszczam jedynie do nich linka:
http://enjoybatam.com/the-first-atm-machine-for-motor-cyclist-in-batam/

Ten wpis został opublikowany w kategorii Bez kategorii i oznaczony tagami . Dodaj zakładkę do bezpośredniego odnośnika.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Time limit is exhausted. Please reload CAPTCHA.